Rhonda byrne the secret
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończąW okresie jesienno zimowym nadzwyczajnym powodzeniem cieszą się witryny przedstawiające treści związane z nowościami filmowymi przedstawiające filmy które projektowane są w kinach. Nowości filmowe cieszą się w tym okresie szczególnym oglądalnością, a spowodowane jest to z pewnością pogorszeniem pogody i brakiem zajęć na wykorzystanie wolnego czasu szczególnie przez młodzież. Strony te prezentują bardzo często dodatkowe działy obok nowości kinowych np. plotki
o wyprawie do Rzymu W 2000 roku, po prawie 3 letniej przerwie w reżyserii, na ekrany kin weszła epicka opowieść "Gladiator", której koszty realizacyjne wyceniano na ponad 100 milionów dolarów. Obraz rhonda byrne the secret się wielkim sukcesem finansowym i artystycznym (pięć Oscarów w tym dla najlepszego filmu roku). Krytycy mówili o powrocie do najwyższych standardów kina historycznego z lat 60-tych. "Gladiatora" porównywano do "Ben Hura", "Spartakusa" czy "Lawrence'a z Arabii" Farmerka wnuka jasno oznajmia stylistyczne harmonogramy.